RSS
 

Liam

26 sie

Było już późne popołudnie a ty cały dzień przesiedziałaś na kanapie. Zdecydowałaś, że gdzieś się ruszysz. Do kina niedaleko twojego domu właśnie wszedł nowy film. Postanowiłaś się na niego wybrać. Założyłaś buty i ruszyłaś w stronę centrum miasta, zamykając wcześniej drzwi na klucz. Pogoda była wprost idealna na spacer. Deszcz nie padał, co jest rzadkością w Londynie. Lekki wiaterek rozwiewał twoje włosy, psując przy tym długo układaną fryzurę. Zdecydowałaś się tym nie przejmować. W końcu i tak nic z tym nie zrobisz. Po jakiś 10 minutach byłaś już na miejscu. Kupiłaś bilet i ruszyłaś do sali kinowej. Zajęłaś swoje miejsce w ostatnim rzędzie i w ciszy czekałaś na początek seansu. Po chwili światło zgasło i rozpoczęły się reklamy. Większość widzów już od dawna siedziała na swoich miejscach, ale do sali wbiegła jeszcze jedna osoba. Po sylwetce poznałaś, że to chłopak. Miał ze sobą wielki kubeł popcornu, chociaż był sam. Wbiegał na górę pokonując po dwa schodki naraz. Gdy był już koło twojego rzędu potknął się i z hukiem upadł na ziemię, wysypując przy tym popcorn. Wyglądało to komicznie. Z trudem powstrzymując się od śmiechu podbiegłaś do chłopaka i pomogłaś mu wstać. Gdy stanął na równe nogi i otrzepał spodnie, podniósł głowę i spojrzał ci prosto w oczy. Stałaś tam jak zahipnotyzowana nie mogąc oderwać od niego wzroku. Było w nim coś takiego, co cię do niego przyciągało. Przez dłuższą chwilę nie mogłaś się ruszyć. Chłopak chyba to zauważył, bo szeroko się do ciebie uśmiechnął.

- Dziękuję – powiedział – A tak w ogóle, to jestem Liam.

-Nie ma sprawy. [T.I] – odparłaś i uścisnęłaś jego wyciągniętą w twoją stronę dłoń.

-Na serio! Chyba powinienem zacząć wiązać buty.

Zaśmiałaś się. Po całej sali rozległo się głośne „Cii”. Spojrzałaś na Liama i teraz  już oboje zwijaliście się ze śmiechu. Gdy już zaczęły was boleć brzuchy postanowiliście wziąć resztkę popcornu, która została w kubełku po upadku chłopaka i wrócić na miejsce. Okazało się, że Liam miał siedzenie koło ciebie. Bardzo cię to ucieszyło. Cały seans przegadaliście. Gdyby ktoś cię spytał, o czym był film nie potrafiłabyś odpowiedzieć. Rozmawialiście o przyjaciołach, zainteresowaniach, rodzinie. Dużo się o nim dowiedziałaś. Okazał się wspaniałym chłopakiem. Bardzo go polubiłaś. Wciąż miałaś wrażenie, jakbyś skądś go znała, ale ponieważ w sali kinowej było ciemno, nie wiedziałaś kogo. Kiedy film się skończył wyszliście na zewnątrz ciągle się śmiejąc. Wtedy go rozpoznałaś.

-Liam Payne? Ten z One Direction? – spytałaś zaskoczona.

-No tak. Ale proszę cię, nie piszcz.

-Nie zamierzam – odparłaś ze śmiechem – Dziwne, że cię nie rozpoznałam. W końcu jestem waszą wielką fanką.

-Naprawdę? W sumie to dobrze, że nie wiedziałaś kim jestem od początku – powiedział chłopak.

-Dlaczego?

-Bo mogłem z tobą normalnie pogadać. Polubiłaś mnie za to, jakim jestem, a nie za moją sławę. Tak mi się wydaje, że mnie polubiłaś.

-Oczywiście! Fajnie mi się z tobą gadało.

-Mi z tobą też. A teraz pani pozwoli, że odprowadzę panią do domu – mówiąc to podał ci rękę. Znów się zaśmiałaś i chwyciłaś jego dłoń, po czym ruszyliście w stronę twojego domu. Tam wymieniliście się numerami, a ty na pożegnanie pocałowałaś Liama w policzek.

*Miesiąc później*

Od kiedy poznaliście się w kinie spotykacie się codziennie. Jesteście przyjaciółmi, jednak ty liczysz na coś więcej. Wydaje ci się, że Liam odwzajemnia twoje uczucia. Dziś zaprosił cię do siebie do domu mówiąc, że ma dla ciebie niespodziankę. Kto wie, może już dziś staniesz się tą szczęściarą i będziesz mogła nazywać się dziewczyną Payna?

I  jak? Podoba się? To mój pierwszy poza tym konkursowym i liczę na jak najwięcej komentarzy! Jeśli pojawią się tak ze 3-4 to wstawię kolejnego imagina. / Malikowa xxx

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Imaginy o Liam'ie

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Ola

    9 września 2012 o 11:02

    kurwa , pojebańcy dodawajcie coś bo się tu nudam . ja pierdole popierdolony blog. -__-

     
    • werdia

      9 września 2012 o 15:16

      aha . jak coś nie pasuje to wypier*alaj ! to nasz blog i będziemy robić co będziemy chciały .!

       
 

  • RSS